czwartek, 26 listopada 2009

Focus on : Elsa Sylvan



Zdecydowanie najmilsze objawienie tego sezonu, dzięki Fashion tv a mianowicie first face countdown ( które za ftv przez pewien czas leci na okrągło ) pokochałem Else Sylvan. Szwedka o dość charakterystycznym "twardym" i chłodnym wizerunku, okazała się bardzo ciepła i sympatyczna podczas wywiadów. Nie wyskakuje nam z każdego magazynu, nie zobaczyliśmy jej jeszcze na okładce żadnego Vogue'a, lecz króluje na wybiegach. Jak na szwedkę przystało Elsa jest bardzo Eco, w czasie tygodni mody w Paryżu czy Nowym Jarku porusza się na ...rowerze. Myśląc o niej na myśli przychodzi mi jedno- LANVIN. Pojawiła się w kolekcji: Resotr 2010, Pre-Fall 2009, Pre-Fall 2008 jak i Pret-a-porter. Po mistrzowsku odnajduję się w świecie Lanvin.
Elsa Sylwan dla Lanvin :

( kliknij, aby powiększyć, Koniecznie!:)

A tak to się wszystko zaczęło :


sobota, 21 listopada 2009

Balenciaga wiosna/lato 2010

Pokaz Balenciagi jest jednym z najbardziej oczekiwanym wydarzeniem podczas paryskiego tygodnia mody. Nicolas po raz kolejny mnie nie zawiódł, neonowe kolory, patchworkowe spodnie, ciężkie skórzane mini sukienki oraz kamizelki z nieziemskimi kapturami zestawione z delikatnym szyfonem + Kasia Struss po raz kolejny otwierająca pokaz, po prostu kwintesencja geniuszu Ghesquier'a. Sylwetki przypominające jego niezapomniany pokaz na jesień 2007. Za kulisami powiedział: " chciałem stworzyć coś miejskiego,na razie koniec z historią!"


Jednym minusem tej kolekcji może być lokalizacja pokazu- Hôtel de Crillon, gdzie stanowił idealne tło dla jego poprzedniej kolekcji.
Nie sposób nie wspomnieć o dodatkach, Nicolas nigdy nie "wysuwa" ich na pierwszy plan, lecz nienagannie uzupełniają cała sylwetkę.



piątek, 9 października 2009

Podsumowanie Fashon Week NY S/S 2010

Pokazy w Nowym Jorku nie należały do moich ulubionych, lecz od 2 sezonów zainteresowanie moje diametralnie wzrosło. Pokazy maja specyficzny charakter, projektanci nie robią wielkiego show jak w przypadku pokazów w Mediolanie czy w Paryżu. Przedstawię kolekcja które wzbudziły we mnie największy zachwyt pośród propozycji na wiosnę/lato 2010.

Calvin Klein
Zainspirowany dziełami kalifornijskiego artysty Ferna Jcobsa, Francisco Costa pokazał kolejną świetna kolekcje dla Calvina Kleina, pełna bieli i pastelowych, neutralnych kolorów, bawełnianych sukienek, organicznych tekstur przypominających skały i muszle. Sukienki "łapały powietrze", dzięki czemu ubrania były delikatne i zwiewne, z charakterystycznymi sandałami w stylu Gejszy.


Marc Jacobs
W poprzednim sezonie Marc przeniósł nas do lat osiemdziesiątych (jaskrawe, błyszczące kolory, szerokie ramiona) natomiast wiosenny sezon jest bardziej stonowany, romantyczny ale nadal zaskakujący.Na wybiegi pojawiły się modelki jakby dopiero skończyły występ na Broodway'u, spięte włosy, "kabuki make-p". Jacobs kocha sportowy styl i miesza to z tradycyjną różnorodnością. Prawdziwa wariacja na temat falban, w połączeniu z ciężkimi militarnymi kurtkami, szortami. Zastosowanie bielizny na ubraniach w czym przypomina trochę Prade nadaje interesujący charakter kolekcji, żaboty, spódnice 3/4 i plecione torby z frędzlami na długim rzemieniu, a wysokie obcasy zamienił na sandały, a minimalistyczna scenografia pokazu nadaje idealny klimat kolekcji.


Vera Wang
Po raz pierwszy kolekcja Very mnie tak zachwyciła, kiedyś niczym mnie nie imponował aż do tego sezonu. Po raz drugi pokaz odbył się w jej nowojorskim butiku. Kolekcja utrzymana była w stylu mrocznego romantyzmu, czarne sukienki z organzy i ... przepyszne naszyjniki z kryształów.Sukienka były lekkie, delikatne i zmysłowe. Minimalizm został przełamany kryształowymi dodatkami takimi jak ważka na ramiączku lub róże na naszyjnikach. Suknia cała z organzy i z naszyjnikiem przypominającym pajęczą sprawiła, że ten pokaz jest jednym z najlepszych pokazów tego sezonu.


Donna Karan
Kolekcja pełna stonowanych kolorów, odcieni szarości, bieli, pudrowych róży przełamana mocnym odcieniem czerwieni. Inspiracją do tej kolekcji były plaża, morze, ocean. Donna Karan przeniosła to na ubrania dzięki czemu nadała kolekcji charakterystycznej faktury i wkomponowała to w nowojorski szyk. Proste, klasyczne kroje, w połączeniu z drapowanymi sukniami, i sukienki przypominające mi kolejce Dloce&Gabbana s/s 2008 nadają lekkości tej kolekcji.


Proenza Schouler
Lazaro Hernandez i Jack McCollough co sezon zaskakują swoim geniuszem. Świetnie połączyli styl casual i glamour. Wiosenna kolekcja jest pełna kolorów, zwierzęcych nadruków na sukienkach przypominających tropikalne ryby, krótkie seksowne mini-sukienki z cekinów i strusich piór, ciekawe połączenie rożnych materiałów i tekstur.


Rodarte
Siostry Mulleavy są wierne swojemu stylowi " Dwie skrajności w jednym, czyli siła i delikatność. Krój to podstawa każdego ubrania, jego szkielet (...) suknie wyglądają na skomplikowane, nieźle pokręcone, ale nie przez przypadek". Materiały do najnowszej kolekcji potraktowane są papierem ściernym, podpalane, połączone z kawałkami plastiku, kryształami, skórą, i charakterystycznymi do Rodarte kontrafałdami i luźno tkanymi bawełnianymi pajęczynami. Modelki miały mroczny makijaż i namalowane tatuaże, przedstawiły nam ciemną stronę piękna.


(kliknij, aby powiększyć ;)