Patricia van der Vliet

Przekonać się do Patrici van der Vliet nie było łatwo. Gdy już się przekopałem przez charakteryzacje z pokazu Prady to ukazała się twarz której nie można zapomnieć. Długo trwało "oswajanie się" z nią a przeważnie w takich sytuacjach kończy się to długotrwałą obsesją.

Jedna z holenderskiej mafii, która szturmem podbiła świat mody. Od zawsze myślała o modelingu lecz żadna z holenderskich agencji nie była zainteresowana jej typem urody. Wzięła udział w eliminacjach do programu Holland’s Next Top Model, nie wygrała. Po programie holenderskie agencje dostrzegły w niej potencjał, i wysłały ją na castingi do Nowego Jorku gdzie już we wrześniu pojawiła się na wybiegach.
Znana poszukiwaczka nowych twarzy Miuccia Prada nie mogła sobie pozwolić na pominięcie Patrici w swoim pokazie i podpisała z nią kontrakt exclusive. Na koncie posiada już bardzo dobry dorobek jak na początkująca modelkę w tym: otwarcie pokazu Louis'a Vuitton'a na wiosnę/lato 2010, sesje dla marcowego numeru brytyjskiego Vogue autorstwa Maria Testino, jak i dla Numero. Największym jej dotychczasowym sukcesem jest udział a kampanii Balenciaga na sezon wiosna/lato 2010, stała się twarzą tej marki ( miejmy nadzieję, że na dłużej)